Miesiąc: Styczeń 2011

Budżet Kalisza! – odpowiedź otwarta, wobec wpisu radnego – Artura Dembnego!

Już za chwilę radni uchwalą budżet. A jak to zwykle bywa, emocjonalnie robi się tam, gdzie duże pieniądze wchodzą w grę. Jako, że moim celem jest obalanie wszelkiej obłudy na terenie tego najstarszego miasta w Polsce, toteż postanowiłem sprawdzić co tam panowie radni wyczyniają z budżetem.

21 stycznia 2011r. Pan radny Artur Dembny (PO) pisze tak:

” Technologia widowiskowego obiecywania gruszek na wierzbie.”

” Zarówno PiS, jak i SLD, odczuwając frustrację z powodu braku dostępu do władzy (tak myślę), starają się głosem swoich najaktywniejszych przedstawicieli wyleźć ze skóry, aby zrobić dobrze kaliszanom. Na razie w tylko w obietnicach. Jest ku temu dobra okazja, bo akurat teraz uchwalamy budżet na rok 2011. PiS nie jest szczególnie oryginalny w stosowaniu tej technologii, bo już w poprzedniej kadencji jego radni tak czynili. Mam takie nieodparte wrażenie, że w okresach składania wniosków do budżetu oraz dzielenia tzw. wolnych środków, celowo składali różne wnioski racjonalizatorskie, czasem wyszukane i wydumane – z góry zakładając, że dysponująca większością głosów reszta radnych i tak je odrzuci. Bo nie było na nie kasy. Ale w świat szła informacja, że chcieli coś zrobić, że próbowali, że zgłaszali, że wnioskowali, ale źli polityczni konkurenci wciąż im to uwalali.”

Źródło: http://www.dembny.pl/

Nic w tym dziwnego, by nie było, gdyby nie to, że przypomniały mi się ostatnie lata, w których to właśnie PO, tak aktywnie walczyło o to, by zbudować nam drogi osiedlowe, (który to projekt teraz odrzucili), apelowali o strategię dla miasta, a teraz ją odrzucili. Zapytałem, więc siebie, (lubię pytać tych najlepiej znających się ;)), jaka jest tutaj różnica?

Wklepałem stronę: www.radnidlakalisza.pl (strona kaliskiego PO) wszedłem na IV kwartał 2008 roku i czytam tam, takie dyrdymały (za przeproszeniem oczywiście).

„Co z programem budowy dróg osiedlowych? Wszyscy o nim mówią a nikt go na oczy nie widział. Obiecaliśmy kaliszanom taki program, tymczasem ma on więcej ojców niż zaplanowanych na lata pozycji. +Mamy wrażenie, że istnieje tutaj pewna obawa wzięcia na siebie odpowiedzialności za zobowiązania wobec Kaliszan. ”   PO

PiS – w tym roku apelował o podobne rzeczy. 😉 Pan Artur Dembny określił to ” odczuwając frustrację z powodu braku dostępu do władzy (tak myślę), starają się głosem swoich najaktywniejszych przedstawicieli wyleźć ze skóry, aby zrobić dobrze kaliszanom.”.

Gratuluję, więc kaliskim radnym PO, którzy w ten sposób określili swoje kilka lat pracy, podczas tworzenia budżetu. Znalazłem tam jeszcze takie kwiatki:

„Nie mamy zaufania do Waszych decyzji, bo jesteście Państwo spontaniczni i nieprzewidywalni. Nie widzimy żadnej długofalowej strategii i planistycznych działań.” PO

A tymczasem: kaliskie PiS chciało przeznaczyć pieniądze na stworzenie strategii rozwoju kaliskiego sportu. Pomysł do kosza, gdyż nie ma kasy. To wtedy, by się dało, mimo, że sytuacja analogiczna, a teraz się nie da?

„Jako Radni w określonym terminie złożyliśmy bardzo dużo wniosków do budżetu, który dzisiaj uchwalamy. Część z nich znalazła uznanie, ale zdecydowana większość niestety nie.” + „Macie koalicję, macie władze, większość arytmetyczną i oczywiście bierzecie za taki budżet pełną odpowiedzialność. ” + „Jesteśmy przekonani, że nasze wskazówki, aktywna praca opozycyjna na pewno jest korzystna, bo zmusza Państwa do refleksji i mobilizuje do aktywnej pracy. Szkoda tylko, że tak rzadko.” PO

Dlatego apeluję: Panie Arturze Dembny, panowie radni z Samorządnego Kalisza, PO, PiSu, SLD i WDK. Oceniajcie waszych kolegów z ław kaliskiego ratusza z jak najlepszej stronie. Ufam, że tak samo jak PO przez ostatnie lata atakowało budżet Kalisza, tak teraz kaliski SLD i kaliskie PiS robi to w celu aktywnej pracy opozycyjnej, która będzie korzystna, gdyż zmusi Państwa do refleksji i zmobilizuje do aktywnej pracy! I tego wszystkim życzę! 🙂