Miesiąc: Grudzień 2011

W Kaliszu podwyżki = cięcia.

Źródło: www.kalisz.pl

Nie chcesz czytać? Przesłuchaj całość tutaj: Podwyżki i cięcia dla nauczycieli – Kalisz.

Sprawa, która bulwersuje coraz więcej ludzi w Kaliszu dotyczy nie kogo innego jak nauczycieli. Nie spodziewałem się, że tak szybko wrócą na czołówki serwisów informacyjnych. Jeszcze na początku października prezydent obiecywał podwyżki dla 765 pracowników oświaty i DPS. Informacje o tym TUTAJ.  Prezydent mówił:

Rozumiemy problemy pracowników i ich rodzin wynikające z relatywnie niskich wynagrodzeń. Dlatego, wraz z rozpoczęciem prac nad przyszłorocznym budżetem, rozpoczęliśmy analizy i przygotowania do systemowego rozwiązania tego problemu”  – http://kalisz.naszemiasto.pl/artykul/1106063,kalisz-beda-podwyzki-w-oswiacie-i-dps,id,t.html

W dniu dzisiejszym dowiadujemy się, że „Wydział Edukacji Urzędu Miejskiego w Kaliszu planuje między innymi zaoszczędzić na godzinach po-nadwymiarowych, które dzisiaj kosztują miasto 2,6 mln zł. Ratusz chce też ograniczyć zatrudnienie nauczycieli w więcej niż jednej szkole i nauczycieli emerytowanych. Innym pomysłem jest też łączenie klas i prywatyzacja przedszkoli. 
Najbardziej kosztowni są dla miasta nauczyciele mianowani i dyplomowani. 
– Zarabiają oni dużo więcej niż nauczyciele akademiccy, a zatem nie musimy dawać im dodatkowych godzin – uważa Janusz Pęcherz, prezydent Kalisza.” – http://kalisz.naszemiasto.pl/artykul/1181777,trudne-chwile-przed-kaliska-oswiata-miasto-szuka,id,t.html#94aa15359f6d661f,1,3,4

 

Pytam się, więc, które oblicze kaliskiej władzy jest prawdziwe? To przed wyborami, czy to po wyborach? Oblicze kochających włodarzy miasta, którzy martwią się zarobkami nauczycieli czy to, w którym odwracają się od swoich wyborców plecami, sami zarabiając po kilka lub kilkanaście tysięcy złotych więcej. Rozumiem jednocześnie, że prezydent może podejmować takie decyzje zarabiając 12.000zł. Nie przeczę, że czasami cięcia są potrzebne, ale nie możemy doprowadzić do tego, że przed wyborami obiecuje się jedno, a kilka tygodni później robi się drugie. Czy któryś z radnych będzie walczył o uczciwość, tak samo jak uśmiechał się wraz z politykami, gdy mówiono na temat podwyżek dla nauczycieli? Nie zapominajmy, że to właśnie oni spędzają i kształtują nowe pokolenie, a także przekazują wiedzę każdego dnia przez kilka lat. Nie możemy, więc w ramach oszczędności zastępować nauczycieli z doświadczeniem, ludźmi, którzy dopiero tego doświadczenia nabywają. Nie kosztem dzieci i młodzieży!

Życzę nauczycielom oraz dyrektorom wszystkiego co najlepsze w tej niełatwej dla nich sytuacji, Dawid Borowiak.