Miesiąc: Maj 2012

Dziurawa piłka – dziurawe pomysły…

Dziś na profilu wiceprezydenta Dariusza Grodzińskiego pojawiła się informacja dot. odejścia z klubu Grzegorza Dziubka. Były już trener Calisia Kalisz, wypowiadał się w artykule o potrzebach reorganizacji. Na wstępie przyznam, że dopóki taka prośba nie wypłynie ze strony klubów/kibiców i osób, które się na tym znają lepiej niż ja czy wiceprezydent to jestem całkowicie przeciwny.

Uważam, że urzędnicy państwowi nie powinni się  mieszać w sprawy sportu tak znacząco. Myślę, że doprowadzi to do zbytniej biurokracji, rozbicia kolejnej dziedziny sportu, co miało już miejsce ze siatkówką żeńską kilka lat temu. Poza tym zostaną stworzone nowe stanowiska, jak teraz dla 7 osób w RSiB (Rada Sportu i Biurokracji). Powinniśmy ograniczać kompetencje urzędników, włodarzy i nie tworzyć zbędnych stanowisk, które ładnie brzmią na papierze, a później niewiele robią.

RAZ) Postanowiłem rozbić wypowiedź, wiceprezydenta Dariusza Grodzińskiego, na punkty i przedstawić punkt widzenia wielu osób, z którymi o sprawie rozmawiałem kilka tygodni temu. Wypowiedzi w kolorze czerwonym pochodzą z wypowiedzi wiceprezydenta D.G.

„Potrzebna jest konsolidacja seniorskiej piłki nożnej w Kaliszu.” – Nazwijmy rzeczy po imieniu. Nie żadna konsolidacja, tylko likwidacja jednej z drużyn, co wiąże się ze zwolnieniem połowy kadry, trenerów, zaplecza itd. Pan wiceprezydent wie zapewne i każda inna osoba, która trochę PRu gryzła, że słowo konsolidacja ładnie brzmi, a słowa likwidacji nie powinno się używać.

„Bez tego też ani rusz.” – Rusz, rusz, wystarczy ruszyć głową i znaleźć inne rozwiązanie. Pomysłów osoby zainteresowane mają na pęczki, wystarczy poszukać, sam mogę przedstawić kilkanaście, a i tak znam osoby, które temat zarządzania i sportu mają o niebo wyższy niż ja czy wiceprezydent.

„Znam parę osób, które mogą zapewnić profesjonalną organizację.” – To zależy co wiceprezydent ma na myśli, bo jeśli likwidację jednego klubu, to nie jest to wielka filozofia. Skoro jednak wiceprezydent zna osoby, to dlaczego ich nie wprowadził wcześniej? Skoro tam był problem, to dlaczego nie został rozwiązany? Czy są to osoby z klucza partyjnego?

„Tylko trzeba by odłożyć w kąt wszystkie głupie uprzedzenia.” – Uprzedzenia może są głupie z punktu widzenia urzędnika, ale nie z punktu widzenia kibiców. Przypomnę, że osoby związane z piłką nożną w Kaliszu dały do zrozumienia co mają na myśli i jest to zdanie, najłagodniej mówiąc, negatywne. Wiem, wiem kibice będą łatwym kąskiem, bo oni w słowach nie będą przebierać, więc łatwo będzie ich rozłożyć w debacie nad pomysłem.

„Niech nikt nikogo nie wchłania. Niech się połączą. Partnersko i na równych zasadach.”Z całym szacunkiem, ale nie można połączyć na równych zasadach, bo kluby nie są jednakowe i nigdy nie były. Kolejny już raz używa Pan wiceprezydent słowa „połączenie”, a nie „wchłanianie”, gdyż to drugie brzmi paskudnie, a chodzi by budować pozytywny przekaz.

DWA) Na koniec przypomnę sytuację MOKu oraz słowa jakie tam padały, a były to słowa piękne:

Reorganizacja sceny kulturalnej w Kaliszu.” – Zamiast likwidacji – reorganizacja brzmi pięknie.
„Zapewnienie pracownikom miejsc pracy.” – Jedna osoba dostała pracę, reszta szukała lub szuka, gdzie indziej, tak w ramach reorganizacji.

TRZY) Spodziewam się głosów mówiących: „nie stać nas na 2 kluby, to nie działa, nie da się, lepiej jeden klub silny niż 2 słabe itd.”
W tym wypadku proponuję zacząć od siebie:

1. Połączyć stanowiska wiceprezydentów (oszczędność na poziomie 150.000 zł rocznie (wynagrodzenie 1 wice).

2. Połączyć naczelników wydziału, usunąć ciała doradcze itd.

3. Odebrać sobie przywileje (nagrody, jubileusze i inne bajery).

4. Napisać do takich klubów jak Manchester United + City, Legia + Polonia, Arsenal + Chelsea, Cracovia + Wisła itp. by te połączyły się… A następnie czekać na reakcje tych klubów. One też mogłyby takie ruchy wykonać i według teorii urzędników, wszystko byłoby o niebo lepiej. Żart, żart, żart…

Reasumując: Panu Grzegorzowi Dziubkowi należy się jakaś forma uznania i szacunku, bo z okręgówki, w ciągu 5 lat, nas do 2 ligii przeniósł, co jest wspaniałym wyczynem. Jeśli jedynym rozwiązaniem dla urzędników są likwidacje w tym mieście to proponuję zacząć od siebie i zlikwidować jedno stanowisko wiceprezydenta na początek. Z dwójką też sobie miasto poradzi…

Zapraszam do komentowania i wyrażania swojego zdania. Czy uważacie pomysł za dobry? A może warto poszukać innych rozwiązań? 

 

Bezrobotni czy niewolnicy sprzątali miasto?

     Kilka dni temu Straż Miejska Kalisza opublikowała informację dot. bezrobotnych, którzy sprzątali Kalisz. Powiatowy Urząd Pracy oraz Straż Miejska Kalisza postanowiły, że będą działać razem. Projekt nazywa się „Postaw na doświadczenie…” Jak przekonacie się sami, doświadczenie strażników miejskich w sprzątaniu pomogło bezrobotnym… Zastanawiam się tylko w czym? 🙂

Projekt wspaniały, bezrobotni mogą przez miesiąc sprzątać kaliskie ulice, które do najczystszych w kraju nie należą. Tak samo można pochwalić pracę więźniów, którzy od czasu do czasu działają publicznie w naszym mieście. Jednak zdjęcia, które opublikowała SM Kalisz, przygniatają wielu, co można obserwować po komentarzach na forum Calisia.pl

Otóż jak możecie sami się przekonać wygląda to jakby bezrobotni byli niewolnikami, nie przesadzam, państwa, które łaskawie dało im zajęcie. Ciężko do końca wnioskować ze zdjęć na czym polegała praca Straży Miejskiej, ale z tego co widzimy to na nadzorowaniu czy dobrze się bezrobotnym sprząta. A może za wolno? A może niedokładnie? Brak zaufania w tym wypadku jest szczytem wszystkiego. Czy nie mogli jaśnie panujący tam strażnicy miejscy, w ciągu tych godzin sprzątania udać się w miejsca, w które potrzebują ich obecności? Jeśli nie to, to czy nie mogli pomóc w sprzątaniu? A może pomogli, a zdjęcia jedynie pokazują ich jako panów, a nie służących temu miastu?

Czasami warto postawić się na miejscu drugiej osoby. Dzisiaj ten strażnik ma pracę, ale jutro może być po drugiej stronie. Wtedy należy zadać mu pytanie: jak się czujesz były strażniku, gdy ktoś patrzy Ci na ręce i nie ufa, że dobrze posprzątasz?

Jakkolwiek, lepiej byłoby dla reputacji Straży Miejskiej, która do najwyższych w naszym mieście nie należy, by takich zdjęć nie publikowała. Ewentualnie sprawdzała po całym dniu pracy bezrobotnych, a nie paradowała na zdjęciach… Mam nadzieję, że nowy przełożony uczuli ich na takie zachowanie, oszczędzi sobie i nam wszystkim ewentualnego rozgłosu na poziomie staruszki z KLA, czy też suszu jajecznego.

Pan Piotr… woźny legenda z Asnyka.

Pan Piotr był jedynym człowiekiem, którego znam, który zremisował w szachach z naszym wychowawcą. Nasz wychowawca był mistrzem, mistrzów w szachy. Grał raz jednocześnie z 15-20 osobami, między innymi Panem Piotrem. Ten jako jedyny z nim zremisował, czasu zabrakło, by kontynuować tą rozgrywkę.

http://www.vg247.com/2010/10/14/gma-legend-award-goes-to-pc-zone-pats-speech/

Jedynym człowiekiem, który pozwolił nam grać przez 10 minut „footbolówką” w holu, w szkole. Uśmiechnięty, a i zdarzyło się, że i przerwę o minutę czy dwie przedłużył jak się go poprosiło. Rzeczywiście, tak jak pisza, szlachetny człowiek i pomógł każdemu jak się go poprosiło. Dbał o porządek i mam wrażenie, że miał fotograficzną pamięć do twarzy. Nie raz się zdarzało, że gdy do szkoły wchodził ktoś „spoza” to Pan Piotr podchodził i pytał grzecznie, do kogo ta osoba się udaje. Dbał o szkołę jak o swój dom.

Nie raz, nie dwa wraz z innymi woźnymi zapraszał do kontorka na herbatę, gdy było na maxa zimno poza szkołą. Nie przesadzę, jeśli stwierdzę, że był najlepszym woźnym jakiego mieliśmy. Ech… Szkoda człowieka… 🙁

Pan Piotr odebrał sobie życie, w swoim mieszkaniu, które znajduje się na terenie szkoły. Przepracował tam 25 lat wraz z małżonką. Była to druga próba samobójcza. Osoby, które Go znały wiedzą, kogo ta szkoła traci.

Więcej info tutaj: http://kalisz.naszemiasto.pl/artykul/1397677,kalisz-tragedia-w-cieniu-matur-wozny-z-i-liceum,id,t.html#62a552012612594b,1,3,5

 

Powrót legendy!

Muszę przyznać, że bardzo pozytywnie (nie pierwszy już raz) zaskakuje mnie PTTK. Z dwóch powodów:

1. Tytuł „Powrót Legendy” zasługuje na jeden z lepszych, które ostatnio się pojawiły w Kaliszu. Przypomina mi to Chucka Norrisa lub Przygody Indiana Jones. Na czasie i mocno chwytliwy tytuł. Gratuluję.

2. Zdjęcie! Naprawdę współgra z tematem i tytułem. Majstersztyk! Poniżej informacje ze strony

http://www.calisia.pl/articles/14238-kursy-zabytkowym-autobusem

źródło: www.cit.kalisz.pl

Wycieczkowe przejazdy autobusem miejskim (zabytkowy San sprzed pół wieku) odbywały się będą po trasie obejmującej najciekawsze atrakcje Kalisza.

Autobus będzie odjeżdżał o godz. 12.00, 14.00 oraz 16.00 w soboty:
28 kwietnia, 5 maja, 12 maja, 26 maja, 2 czerwca, 9 czerwca, 23 czerwca, 30 czerwca, 7 lipca, 14 lipca, 21 lipca, 28 lipca, 4 sierpnia, 11 sierpnia, 18 sierpnia oraz 25 sierpnia.

TRASA:
Pl. Wojciecha Bogusławskiego – Częstochowska – Zawodzie – Nowy Świat – Rogatka – Śródmiejska – Główny Rynek – Kanonicka – Parczewskiego – Pl. Jana Pawła II – Pl. św. Józefa – Kolegialna – Sukiennicza – Aleja Wolności – Pl. Wojciecha Bogusławskiego

Kursy odbywać się będą z przewodnikami PTTK ubranymi w stroje konduktorskie. Kurs trwać będzie około 1 – 1,5 h.

Przewodnicy będą sprzedawać karty – bilety w cenie 3 zł (normalny) i 2 zł (ulgowy)”

Ja wybieram się w lipcu i polecam, a Wy? 🙂 Jak podoba Wam się ta atrakcja? Przejedziecie się legendą?