Miesiąc: Grudzień 2013

Moją aktywność zacząłem PO WYBORACH.

Zbliża się rok 2014, a z nim wybory samorządowe. Święto demokracji ma również swoje ciemne strony. Tuż przed wyborami ze swych dziupli i nor wychodzą różne stworzenia. Są te dobro czyniące, a są i te, które chcą nas oszukać. Niemal wszyscy przyzwyczailiśmy się już do tego negatywnego obrazu. Polityka, który zaczyna swą aktywność pół roku przed wyborami. Niczym paw, pokazuje swe wdzięki i swą wspaniałość. Sprzedaje nam kiełbasę z najwyższej półki mówiąc, że jak on dojdzie do władzy to zrobi to czy tamto.

Hipokryta! W tak nieładny sposób można określić ogromną większość dzisiejszych polityków. Skoro przed wyborami nie zrobili nic, to jaką mamy pewność, że zrobią cokolwiek po wyborach?

I tak rodzi się moja przygoda z polityką. Polityką, której nie lubię, polityką, która jest brudna i egoistyczna. Miejsce, w którym, często dobrzy ludzie, zmieniają się nie do poznania (a może dopiero wtedy ujawniają się ich motywacje?)

Gdy w listopadzie 2010 roku, tuż po wyborach samorządowych, zacząłem moją aktywność, nie spodziewałem się, że spotkam tylu wspaniałych ludzi, przeprowadzę tyle akcji (tych znaczących i tych mniej), czy, że opiszę tyle ciekawych i potrzebnych spraw w mieście. Zacząłem moją aktywność po wyborach, by udowodnić, że służba miastu to przywilej. Jednocześnie brzydzę się politykami, których jedynym celem jest dbanie o egoistyczne powody, a służba ludziom to kolejna kiełbasa przed wyborami.

W 2014 życzę Wam i sobie, żebyśmy mogli rozpoznawać ten smród kiełbasy, która jest zepsuta w środku. Kiełbasy, która nic nie znaczy. Życzę Wam, byście mogli wybierać polityków, którzy kochają to miasto i którzy służbę jemu postawili jako jeden z priorytetów. Znam takich osób co najmniej kilka i im z całego serca kibicuję. Tak samo jak kibicuję temu miastu i temu, żeby było to miasto przyjazne swoim mieszkańcom. Szczęśliwego Nowego Roku! 🙂

DSC_0248

Parking pod Ratuszem dozwolony!

To już 4 razy, gdy dzwoniłem do Straży Miejskiej, by zgłosić skandaliczne parkowanie około 20-25 samochodów tuż pod drzwiami Ratusza. Rzecz miała miejsce kilkukrotnie podczas Sesji Rady Miejskiej, ale również podczas innych spotkań. Wygląd 20-25 samochodów jest naprawdę żenujący i potencjalny turysta wyniesie z wizyty w naszym mieście nieciekawe wspomnienie centrum miasta.

Poprzednie 3 interwencje zakończyły się sukcesem i „podobno” Straż Miejska zrobiła zdjęcia, a następnie pociągnęła do odpowiedzialności dane osoby. Jakież było moje zdziwienie, gdy dzisiaj, dzwoniąc, by zapytać jak skończyła się interwencja, dowiedziałem się, że Zarząd Dróg Miejskich wydał zgodę na parkowanie pod Ratuszem podczas Sesji Rady Miejskiej. A decyzja zapewne nastąpiła po tych moich interwencjach. Teraz przynajmniej legalnie parkują, gdzie chcą…

Oczywiście napiszę pismo z zapytaniem na jakiej podstawie i kto wydał takie pozwolenie, a także dla kogo. Nie może być tak, że przeciętny Kowalski szuka miejsc parkingowych, często bardzo daleko od danego miejsca, a urzędnicy i politycy robią sobie z centrum miasta parking. Przyznam, że ja parkowałem 200 metrów od centrum, w miejscu do tego wyznaczonym i zapłaciłem 6zł za parking. To naprawdę nie jest majątek, a tymczasem ZDM zapewnił prywatę dla urzędników i polityków.

Sami oceńcie wygląd kaliskiej starówki… Mnie obrzydza widok samochodów.

[nggallery id=3]