Przystanek Szybkiej Kolei w Kaliszu – moja nowa akcja w internecie!

Zachęcony sukcesem Kalisza w rankingu Monopoly i ogromnym potencjałem samych Kaliszan, postanowiłem stworzyć akcję lobbującą za Przystankiem Szybkiej Kolei w Kaliszu. Otóż niby miało być tak pięknie, przystanek w Kaliszu lub pomiędzy Kaliszem, a Ostrowem, a tymczasem różne słuchy chodzą. Mówi się o przesunięciu przystanku, by kochani Poznaniacy mogli zaoszczędzić kilka minut czasu na przejeździe Warszawa – Kalisz. Mam nieodparte wrażenie, że ktoś nasze piękne miasto chce zrobić w balona tylko jeszcze nie wiem kto.

Prezydent Kalisza wraz z Prezydentem Ostrowa, a także wiceprezydent Dariusz Grodziński obiecują, że taki przystanek się pojawi właśnie pod Kaliszem. Tak właściwie to pomiędzy Kaliszem, a Ostrowem. Nie wątpię w obietnice wyborcze, ale sprawdzam. Dlatego też postanowiłem założyć grupę poparcia dla tej akcji na facebooku. Gdy zbierze się odpowiednia liczba ludzi, w przypadku jakiś dziwnych pomysłów klubu PSL, PO, PiS, SLD lub innych, będziemy walczyć o taki przystanek.

Jeśli macie ochotę dołączyć do takiej grupy i śledzić na bieżąco sytuację lub wrzucić swoje pomysły i 3 grosze do tej akcji, proszę o dołączenie do tej grupy:

Kliknij tutaj, by dołączyć!

Sesja rady miasta Kalisza – emocje, zaskakujące wydarzenia i słodka niespodzianka…

Tam się dopiero działo! Dzień wcześniej rozmawiałem z pewną osobą, która powiedziała mi, że sesja rady na 100% będzie spokojna i nie będzie zbyt wielkich emocji – przecież to tydzień Wielkanocny. Przyznałem rację! Jak też ciężko się człowiek może pomylić w życiu… Emocje, krzyki, kłótnie, protesty, a na koniec słodka niespodzianka. W skrócie to wyglądało tak:

0. Na koniec ( a co zacznę od końca, w końcu moja strona, prawda? ;))

We wtorek, około godziny 23:00, dostałem info, czy będę na Radzie Miasta Kalisza w dniu następnym. Zdziwienie niemałe gdyż myślałem, że to będzie w czwartek. 😉 Od dawna myślałem, że chciałem coś dać naszym radnym, za to co robią i w ten sposób podziękować im i docenić ich, a także pokazać, że to co robią jest ważne.

Moja ukochana narzeczona wpadła na pomysł, że w sumie możemy zdążyć wszystko przygotować.

23:00 —- Poprosiłem mamę o zrobienie 35 kartek ręcznie robionych na jutro rano na godzinę 8:00. Zaczęła o 23:05, skończyła o 1:00 w nocy. 😉 (kupię jej za to dobre perfumy – kochana mama ;* (PS: Wszystkim polecam jej kartki ręcznie robione, od kiedy założyła firmę w grudniu, zdobyła ponad 20 punktów w Kaliszu, kwiaciarnie itd. 😉 – Ach ta reklama!

W tym czasie odwiozłem Marię do naszego domu, a sam wróciłem i obmyślałem plan na kolejny dzień. 😉

7:00 —- Maria przyjechała wcześnie rano, po czym dzięki krótkiej wizycie w kilku sklepach zaopatrzyliśmy się w zające z czekolady (pyszne!).

7:30 —- Back home.

7:45 —- Maria i ja wymyślaliśmy na każdą kartkę osobny tekst z życzeniami i podziękowaniami. (Ach ta kreatywność i determinacja ;))

8:25 —- zawiązywanie kokardek na każdym zającu ;))

8:35 —- szybki przejazd do ratusza.

9:00 —- Rozmowa z panem Grzegorzem Sapińskim, oraz uzyskanie pozwolenia na przeprowadzenie akcji o kryptonimie – czekoladowe zając! 😉

www.kalisz.pl

12:00 —- zapowiedział nas przewodniczący RM, pan Grzegorz Sapiński… Dostaliśmy brawa (nie spodziewałem się). Po czym daliśmy prezydentom oraz radnym po takim słodkim upominku wraz z życzeniami!

Dlaczego?

– chcieliśmy pokazać, że można w miły, przyjemny sposób dać coś od siebie. Nie tylko wymagać, ale docenić i podziękować, za pracę, którą wykonują. Są w miejscu dużej presji i wyzwań, z którymi muszą się zmierzyć. Za to jesteśmy im wdzięczni i to był prawdziwy zaszczyt móc złożyć im te krótkie życzenia. Byli bardzo zaskoczeni, chyba nikt nigdy tego nigdzie nie zrobił, ale to dobrze. 😉

PS: Następne akcje jak ta na 100% przed nami! 🙂

A tutaj relacja z obrad:

1. KLA + PKS 

– Połączenie zarządów KLA + PKS, przeniesienie taboru na miejsce przy ul. Wrocławskiej. Sprzedaż budynku oraz terenu przy ul. Majkowskiej. Radni przegłosowali ten projekt, mimo, że nie wiemy nic o planach finansowych tego projektu, nie wiemy ile to będzie kosztować itd. Mogli się jeszcze trochę wstrzymać. Dobre założenie, lecz brakuje mi długoletniej strategii, planu wyjścia ponad kreskę i analizy finansowej. Ocena: 4. (Dobry pomysł, trochę ryzykowna taktyka).

*Złota myśl jednego radnego: „Kota w worku się nie kupuje, a co najwyżej kastruje.” 😉

2. Rezygnacja nowo wybranego dyrektora kancelarii Prezydenta.

– „Podziękował i z przyczyn osobistych złożył rezygnację.” – J. Pęcherz, prezydent Kalisza.

Ciekawe dlaczego? Dobrze się zapowiadał, młody, pełen pomysłów, hmm… w sumie to szkoda. 🙂

3. Emocje rosną, czyli pierwsze starcie z kapslowym. 

Radni podjęli decyzję o przeznaczeniu pewnych środków z dochodów, ze sprzedaży alkoholu na zajęcia dodatkowe po godzinach lekcyjnych. Co tam się działo! W skrócie:

– 5 minut atak SLD, właściwie to uderzający w rząd PO, a nie w radnych, którzy nie podjęli decyzji, o zmniejszeniu o ponad 2mln zł, budżetu na zajęcia dodatkowe.

– obrona panów z PO oraz Samorządnego Kalisza dość udana. Nie rozumieli, z resztą ja również, dlaczego dyskutować na sesji RM Kalisza o decyzjach, na które radni nie mieli wpływu, a przynajmniej nie znaczącego.

– wymiana zdań trwała dość długo i na koniec wszyscy zebrani mieli serdecznie dość. 😉

– naczelnik wyjaśnił, że dyrektorzy sobie poradzą i skorzystają z godzin karcianych, czyli takich, gdzie nauczyciel pomaga dzieciom za darmo.

4. Związkowcy, którzy wyszli po decyzji radnych o przegłosowaniu połączenia KLA + PKS pod nową spółką, pokazali, że jawnie im się to nie podoba. Był to początek sesji, więc strata + – 10 panów na pokładzie tego pomieszczenia był znaczący.

–  Na koniec radny Mosiński (sejmik woj.) w dość emocjonalnej mowie, wspomniał słowa pastora Martina Luthera Kinga. Mówił o tym, że tak jak pastor z USA ma marzenie. Marzenie, by władza słuchała i rozmawiała z ludźmi pracującymi, o tym by usiąść przy jednym stole. Generalnie radny bronił związkowców, co wydawało się słuszną koncepcją, gdyż ludzie powinni ze sobą rozmawiać. Uderzył również w wiceprezydenta Daniela Sztanderę, mówiąc, że ten obiecał rozmowy z pracownikami KLA oraz PKS dot. zmian w spółkach.

– Wiceprezydent Daniel Sztandera, równie emocjonalnie zaznaczył, że spotyka się ze związkowcami w piątek, wysłucha ich, ale skończył się czas, że klasa robotnicza rządziła krajem. Słowa te wywołały prawdziwą burzę.

– Radny Mosiński po tych słowach wyszedł z sali, przy końcu mówiąc o tym, że on nie będzie słuchał tego i musi stanąć w obronie związków.

– Po kilku minutach wiceprezydent Daniel Sztandera przeprosił i uściślił, że chodziło mu o związki, a nie o klasę robotniczą.

Moja ocena: Póki co zarządzanie zmianą na dwóję dziekańską. Ludzie, których zmiana dotyczy nic nie wiedzą, są informowani po fakcie, a także niesłuchani. Każda zmiana, które jest prowadzona w ten sposób, mimo, że wygrana staje się po jakimś czasie przegrana. Związkowców jak i pracowników powinno się słuchać i rozmawiać. Przede wszystkim dlatego, że to oni będą ponosić konsekwencje danych decyzji. Po drugie, to oni często wiedzą najlepiej co zmienić, jak zmienić rzeczy, by lepiej funkcjonowały. Wiceprezydent mógłby spotykać się z nimi częściej, a cała rada traktować ich jako głos doradczy. Rada zadecyduje jak zechce, ale warto podjąć rozmowę i korzystać z mądrości innych.

Kalisz przyjacielski dla biznesu, nowych kierowników, blisko prądu i PO! ;)

Zdjęcie ze strony www.rc.fm (link do artykułu: http://rc.fm/polityczne/biznesowe-korzysci.html)

A tutaj na Calisia.pl http://www.calisia.pl/articles/10289-kalisz-przyjazny-dla-inwestorów.

(Wszystkie wypowiedzi w tej notatce proszę brać pół serio, a pół żartem. Każdy niech sam wyrobi sobie zdanie na ten temat, moje znajdziecie na końcu ;)).

Jak media donoszą Kalisz otwiera się na biznes! Od jakiegoś już czasu włodarze naszego miasta do tego kroku się przymierzali. Jak to już bywa chciałbym dowiedzieć się kilku rzeczy, a przy okazji przedstawić co tam w trawie piszczy.

Kilka rzeczy nasuwa się na 1 plan czytając powyższe relacje z tego wydarzenia.

1. Dlaczego wybrano Energę na współpracę dot. energii elektrycznej?

Insynuacją byłoby twierdzić, że tylko dlatego, iż tak wielu radnych tam pracuje i zasiada często na kierowniczych stanowiskach. Pytania pozostają: czy był ogłoszony przetarg, czy też zaproszono kilka firm i wybrano najciekawszą, a może najzwyczajniej w świecie pan radny D. wraz z panem radnym K. porozmawiali z byłym radnym G., udali się do wyższej instancji P. oraz Sz. po czym uzgodnili, że w sumie kupę lat się znają i mogą współpracować. Lekki konflikt interesów można tutaj dostrzec, no bo jak radny rządzącej koalicji może występować w roli wspierającego inicjatywy, które sam wymyśla wraz z kolegami? Nie wiem, zapytam. 😉

2. Dlaczego akurat POSŁOWIE z Platformy Obywatelskiej uczestniczyli w tym spotkaniu?

Całkiem prawdopodobne, mogłoby być, że tylko z powodu obecnego panowania włodarzy PO w naszym mieście. O to jednak nie podejrzewam naszych posłów oraz radnych i jestem święcie przekonany, że to na 100% nie kampania wyborcza posła Mariusza Witczaka, który w ostatnich miesiącach jest obecny częściej niż wydarzenia sportowe z naszego miasta. Dlaczego nie pojawiłysię tam inne osoby, z innych partii? Nie chcieli, a może nie zostali zaproszeni? A może zwyczajnie wystarczy przedstawić uczciwie: liczy się każdy głos w wyborach, muszę pokazać się na każdym zdjęciu, wybaczcie.

W pomieszczeniu znajdowało się: 3 osoby związane z PO, 2 z Samorządnego Kalisza. 😉 Ciekawie się zapowiada ta koalicja, skoro nawet posłowie zjeżdżają, by wspierać inicjatywy.

3. O co tak właściwie chodzi? 

Czytałem tekst po kilka razy. Przekonany jestem, że rozumiem tekst czytany niezwykle dobrze, a także rozszyfrowuję Polski język. Niestety propozycja ta ma kilka znamion propagandy sukcesu, tam gdzie go nie znajdujemy:

– otóż   Biuro Obsługi Inwestora i Partnera Społecznego zastąpi Biuro Funduszy Zewnętrznych. Pytam się po co, dlaczego? Dla zmiany nazwy? Czy nie można rozszerzyć kompetencji tego biura oraz podpisać współpracę z tymi podmiotami?

– Kierownik wyłoniony w formie konkursu –  ostatnio na kierownika wybrano syna jednej z dość wpływowych osób w Kaliszu, wcześniej na stanowisko kierownicze w WORDZie, wybrano po raz kolejny osobę z PO, później jednym z wysokich stanowisk w teatrze obarczono osobę z PO, gdyż nie mogła zbyt daleko dojeżdżać, by odwiedzać kina. Zwyczajnie, za każdym razem kiedy słyszę konkurs + kierownik, domyślam się kto może nim zostać. 😉 Może będzie niespodzianka.

– W skrócie teksty przedstawia tak: damy prąd, damy gaz, damy wodę, wszystko sprawnie, damy drogę, damy zwolnienie z podatku itd. Brakuje tutaj kilku pomysłów na to jak znaleźć tych inwestorów?

4. Gdzie Ci inwestorzy przy obwodnicy od strony Castoramy? 

Może o czymś nie wiemy, ale prezydent tuż przed wyborami obiecał, że ujawni nowego inwestora przy tej obwodnicy. Czekamy już trochę czasu, a tutaj nic nie wiadomo. Pytanie, czy to był blef, czy też inwestor się wycofał. Pozostaje nam czekać, kto też przeniesie tam swoje biznesy, skoro, ani obwodnic Kalisza nie mamy, Przystanek Szybkiej Kolei jest obiecywany  przez PO w Kaliszu (wicemarszałek (PO) z Poznania walczy, by takowej w Kaliszu nie było) itd.

Podsumuję tą lekko ironiczną wypowiedź: 

Oby to co powstało przyniosło wiele nowych firm do Kalisza w perspektywie 2-3 lat. Dlaczego? Ponieważ rok rocznie setki młodych, zdolnych ludzi wyjeżdża studiować do innych miast i nigdy nie wraca. I to nie dlatego, że nie chcą, ale dlatego, że nie ma pracy, nie ma perspektyw. Proszę Cię, więc, drogi czytelniku, ufaj naszym włodarzom, ale sprawdzaj ich czyny, czy idą za ich słowami!

http://www.calisia.pl/articles/10289-kalisz-przyjazny-dla-inwestorow

http://rc.fm/polityczne/biznesowe-korzysci.html

O czym warto wiedzieć?

Skrót ostatnich wydarzeń, wraz z linkami, na których możecie poczytać więcej:

1. Rewitalizacja kaliskiej starówki:

a) Pomysł studentów.

b) Pomysł miasta.

2. Zgodnie ze słowami wiceprezydenta Dariusza Grodzińskiego miasto planuje:

a) Wynająć przystanki inwestorom, którzy będą o nie dbali, a zyskami podzielą się z miastem.

http://rc.fm/node/63262

b) Podobnie będzie z wi-fi oraz parkingami.

Czekamy, więc cierpliwie. Miasto pozbywa się problemu i przy okazji części zysków. Czy znajdzie się inwestor?

3. Wybory do rad osiedlowych już wkrótce. Zachęcam do podjęcia odpowiedzialności i głosowania (lub startowania ;)).

http://rc.fm/polityczne/kaliszanie-na-wybory.html

Nowy wicedyrektor kaliskiego teatru – czyli kto komu daje stanowisko! :)


Źródło: www.calisia.pl

Niby nic wielkiego, ale jednak się zdarzyło. Pan Grzegorz Sapiński, przewodniczący rady miasta Kalisza oraz kandydat na prezydenta Kalisza w ostatnich wyborach, został wybrany na stanowisko wicedyrektora kaliskiego teatru. Skupiać się na kwalifikacjach tego Pana nie zamierzam, bo nie mi oceniać czy to był najlepszy wybór czy też nie. Nie znam tego Pana, a już na pewno nie na tyle, żeby oceniać czy też osądzać. Również to co napiszę w dalszej części postu proszę traktować z lekkim przymrużeniem oka i nie brać za pewnik.

Jednak skupie się na takiej oto rzeczy, które mnie niezwykle intryguje, a którą mało kto zauważył. Na portalu www.calisia.pl podano informację:

„Zarząd Województwa Wielkopolskiego przyjął kandydaturę przewodniczącego Rady Miejskiej Kalisza, w związku z czym od marca br. pełni on obowiązki zastępcy dyrektora teatru ds. administracyjno – gospodarczych i organizowania widowni.”

Nie bez przyczyny podkreśliłem Zarząd Województwa Wielkopolskiego. Otóż jeśli ktoś chciałby dociekać kto znajduje się w tym zarządzie, długo szukać nie musi i wystarczy 2 minuty i na stronie woj. Wielkopolskiego odnajdujemy taki oto kwiatek:

Zarząd Województwa Wielkopolskiego:

Marek Woźniak – Marszałek Województwa Wielkopolskiego   —- Platforma Obywatelska

Wojciech Jankowiak  – Wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego  —- PSL

Leszek Wojtasiak – Wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego — Platforma Obywatelska

Krzysztof Grabowski – Członek Zarządu Województwa Wielkopolskiego —— PSL

Tomasz Bugajski – Członek Zarządu Województwa Wielkopolskiego — Platforma Obywatelska

(źródło: http://www.bip.umww.pl/portal?id=60562 oraz   http://www.bip.umww.pl/portal?id=60716 )

Wniosków wyciągać nie chcę, gdyż nie doglądałem sprawy i nie mam pojęcia jakie kryteria trzeba by było spełnić, by takie stanowisko móc otrzymać. Na stronie teatru jakkolwiek takich informacji nie znalazłem. Nie znalazłem również informacji co do startujących na to stanowisko oraz dlaczego akurat ta osoba została wybrana. Nie będę więc poruszać tej sprawy w moim poście, a ocenę pozostawiam Wam, drodzy czytelnicy! Mi pozostaje życzyć nowemu wicedyrektorowi wszystkiego dobrego oraz jak największych sukcesów w nowym miejscu pracy. Oby nam nasz teatr piękniał z każdym dniem, a bogate doświadczenie pana Grzegorza Sapińskiego przysłużyło się mieszkańcom

Sesja budżetowa – kryzys dotarł do Kalisza!

Zdjęcie pobrane ze strony miasta Kalisza: www.kalisz.pl

Czwartek zapowiadał się ciekawie. Możecie mi nie uwierzyć, ale od 3 dni nie mogłem się doczekać, co tym razem wydarzy się podczas sesji budżetowej. Po przybyciu na miejsce, okazało się (nie zdziwiłem się), że byłem najmłodszym uczestnikiem tego zacnego grona.

Wybiła godzina 9:00. Rozpoczęcie obrad. Przejście przez wszystkie procedury, a następnie przemowa prezydenta co do wykonania zadań bieżących. Jednak najciekawsze przemowy oraz głosowanie zbliżało się wielkimi krokami. Nie wiem ile osób było tak podekscytowanych jak ja, ale zapewne niewiele.

Zmiany:

1. Od 1 maja wzrosną o 7% opłaty za mieszkania w MZBM-ie. Od 2 lat nie były podnoszone opłaty. Decyzja związana z inflacją (jak podał prezydent ta wyniosła 5%), a dodatkowe 2% na fundusz remontowy. Bardzo dobra decyzja prezydenta oraz rady miasta!

2. Duże poruszenie wywołała wypowiedź prezydenta odnosząca się do komunikacji miejskiej. Otóż zdarza się i to dość często, że autobusy KLA jeżdżą do jakiejś miejscowości pod Kaliszem, a przed tym autobusem jedzie niemalże rozpadający się autobus, który zgarnia wszystkich 5 minut wcześniej. Gminy nie chcą dopłacać do kursów, więc my jako miasto tym bardziej nie będziemy tego robić. Kolejna bardzo dobra decyzja.

3. Kwotę 350.000zł przeznaczono do tej pory na łatanie dziur w mieście. Jak jest każdy widzi, nie mi oceniać czy to mało czy dużo.

4. W urzędzie pracy zmalały dotacje do aktywizacji bezrobotnych o 70%. Bezrobocie wynosi 8,4%. Tutaj brakowało mi pomysłu miasta na ten problem.

Budżet:

Dochody – 395 mln

Wydatki – 414 mln

Inwestycje – 67mln (19% całych wydatków) – łącznie 74 projekty

Stanowisko SLD:

Pierwszym, który zmierzył się z budżetem i krytycznie ocenił jego założenia był radny Dariusz Witoń. W skrócie przedstawię jego założenia dot. budżetu:

– łącznie zadłużyli nas na 156 mln zł („będziemy to spłacać do 2045r., ta kwota wystarczyłaby, na utrzymanie całej oświaty w Kaliszu przez jeden rok”)

– Radny uderzył również w radnego Kołacińskiego (PO), który jeszcze niedawno stwierdził, że budżet, który jest przygotowywany na 2011r. jest „budżetem porażek i zaniechań”

– Przed wyborami inwestycje to: 2009r. – 119 mln zł / 2010r. – 107 mln zł, teraz 67 mln zł.

– na 1850-lecie Kalisza przeznaczyliśmy miliony – efekt promocji miasta? Prawie zerowy.

– na basket ligę w ostatnich tygodniach – 100tys. zł – efekt? Ogromna promocja miasta w mediach ogólnopolskich.

– Projekt termomodernizacji przedszkoli + co z sportem w Kaliszu? + Gdzie środki na Calisie (II liga tuż tuż) + Modernizacja kaliskiej starówki, brak takiego zapisu w budżecie mimo obietnic (jedynie 100 tys. zł na ten cel przeznaczy miasto) + zewnętrzna obwodnica Kalisza – 0zł.

Stanowisko PiS:

– 40% mniejsze inwestycje

– „PO ubolewało nad tym, że budżet jest schematyczny, a teraz głosuje za nim.”

Stanowisko PO:

– Radny Dembny obiecał mówić ekonomicznie, a nie politycznie.

– Określił, że w poprzedniej kadencji odnosili się z krytyką do budżetu, gdyż taka była sytuacja. Nie rozwinął tej wypowiedzi.

– Gdy są w koalicji, oczywiście nie wycofują się z spostrzeżeń, które mieli.

– Radny stwierdził również, że przewidywał taki rozwój wypadków.

– Cieszył się również, z tego, że jego nazwisko pozostaje na topie w wypowiedziach polityków opozycji.

– Odniósł się również, że deficyt wynosi 180 mln zł i stwierdził, że inni radni nie czytają materiałów.

Radny Kijewski (PiS):

– „Zgłaszając poprawki chcieliśmy wziąć cześć odpowiedzialności na siebie.” Były to dość drobne poprawki, wynoszące kilkaset tysięcy złotych (odniosłem się do nich w ostatnim moim wpisie). Zostały odrzucone.

Na koniec przewodniczący rady miasta Kalisza, Pan Grzegorz Sapiński uznał, że słowa radnej Pawliczak to nie do końca prawda oraz, że jego partia nie mówiła o środkach z UE wyłącznie, które chcemy pozyskać, ale o środkach zewnętrznych. Czekamy więc na pomysły, które sprawią, że pieniądze zaczną płynąć szerokim strumieniem.

Uśmiech na twarzy wywołały u mnie dzisiaj 3 sytuacje:

1. Dowiedziałem się, że dość licznie radni czytają moją stronę. Pozostaje mi podziękować! 🙂 A to dopiero początek!

2. Radny Gołębiak (PO) bijący brawo pod stołem po przemówieniu pani Adeli Przybył (SK). Następnie, chyba lekko speszony, z uśmiechem na twarzy, powrócił do rozmowy z kolegami z partii.

3. Jeden z radnych przepraszał za chrypkę, co też rozbawiło dość licznie zebrane grono.

Nie mogę się doczekać kolejnej sesji rady miasta i tego co będzie się działo do tego czasu. Jeśli macie jakieś pomysły, zastrzeżenia, widzicie błędy, piszcie: dawidordyniak@vp.pl

Zdaję sobie sprawę, że mogę popełnić błędy, być niedoinformowany w jakiejś dziedzinie, dlatego jestem wdzięczny za każdą wiadomość, którą dostaję.

Budżet Kalisza! – odpowiedź otwarta, wobec wpisu radnego – Artura Dembnego!

Już za chwilę radni uchwalą budżet. A jak to zwykle bywa, emocjonalnie robi się tam, gdzie duże pieniądze wchodzą w grę. Jako, że moim celem jest obalanie wszelkiej obłudy na terenie tego najstarszego miasta w Polsce, toteż postanowiłem sprawdzić co tam panowie radni wyczyniają z budżetem.

21 stycznia 2011r. Pan radny Artur Dembny (PO) pisze tak:

” Technologia widowiskowego obiecywania gruszek na wierzbie.”

” Zarówno PiS, jak i SLD, odczuwając frustrację z powodu braku dostępu do władzy (tak myślę), starają się głosem swoich najaktywniejszych przedstawicieli wyleźć ze skóry, aby zrobić dobrze kaliszanom. Na razie w tylko w obietnicach. Jest ku temu dobra okazja, bo akurat teraz uchwalamy budżet na rok 2011. PiS nie jest szczególnie oryginalny w stosowaniu tej technologii, bo już w poprzedniej kadencji jego radni tak czynili. Mam takie nieodparte wrażenie, że w okresach składania wniosków do budżetu oraz dzielenia tzw. wolnych środków, celowo składali różne wnioski racjonalizatorskie, czasem wyszukane i wydumane – z góry zakładając, że dysponująca większością głosów reszta radnych i tak je odrzuci. Bo nie było na nie kasy. Ale w świat szła informacja, że chcieli coś zrobić, że próbowali, że zgłaszali, że wnioskowali, ale źli polityczni konkurenci wciąż im to uwalali.”

Źródło: http://www.dembny.pl/

Nic w tym dziwnego, by nie było, gdyby nie to, że przypomniały mi się ostatnie lata, w których to właśnie PO, tak aktywnie walczyło o to, by zbudować nam drogi osiedlowe, (który to projekt teraz odrzucili), apelowali o strategię dla miasta, a teraz ją odrzucili. Zapytałem, więc siebie, (lubię pytać tych najlepiej znających się ;)), jaka jest tutaj różnica?

Wklepałem stronę: www.radnidlakalisza.pl (strona kaliskiego PO) wszedłem na IV kwartał 2008 roku i czytam tam, takie dyrdymały (za przeproszeniem oczywiście).

„Co z programem budowy dróg osiedlowych? Wszyscy o nim mówią a nikt go na oczy nie widział. Obiecaliśmy kaliszanom taki program, tymczasem ma on więcej ojców niż zaplanowanych na lata pozycji. +Mamy wrażenie, że istnieje tutaj pewna obawa wzięcia na siebie odpowiedzialności za zobowiązania wobec Kaliszan. ”   PO

PiS – w tym roku apelował o podobne rzeczy. 😉 Pan Artur Dembny określił to ” odczuwając frustrację z powodu braku dostępu do władzy (tak myślę), starają się głosem swoich najaktywniejszych przedstawicieli wyleźć ze skóry, aby zrobić dobrze kaliszanom.”.

Gratuluję, więc kaliskim radnym PO, którzy w ten sposób określili swoje kilka lat pracy, podczas tworzenia budżetu. Znalazłem tam jeszcze takie kwiatki:

„Nie mamy zaufania do Waszych decyzji, bo jesteście Państwo spontaniczni i nieprzewidywalni. Nie widzimy żadnej długofalowej strategii i planistycznych działań.” PO

A tymczasem: kaliskie PiS chciało przeznaczyć pieniądze na stworzenie strategii rozwoju kaliskiego sportu. Pomysł do kosza, gdyż nie ma kasy. To wtedy, by się dało, mimo, że sytuacja analogiczna, a teraz się nie da?

„Jako Radni w określonym terminie złożyliśmy bardzo dużo wniosków do budżetu, który dzisiaj uchwalamy. Część z nich znalazła uznanie, ale zdecydowana większość niestety nie.” + „Macie koalicję, macie władze, większość arytmetyczną i oczywiście bierzecie za taki budżet pełną odpowiedzialność. ” + „Jesteśmy przekonani, że nasze wskazówki, aktywna praca opozycyjna na pewno jest korzystna, bo zmusza Państwa do refleksji i mobilizuje do aktywnej pracy. Szkoda tylko, że tak rzadko.” PO

Dlatego apeluję: Panie Arturze Dembny, panowie radni z Samorządnego Kalisza, PO, PiSu, SLD i WDK. Oceniajcie waszych kolegów z ław kaliskiego ratusza z jak najlepszej stronie. Ufam, że tak samo jak PO przez ostatnie lata atakowało budżet Kalisza, tak teraz kaliski SLD i kaliskie PiS robi to w celu aktywnej pracy opozycyjnej, która będzie korzystna, gdyż zmusi Państwa do refleksji i zmobilizuje do aktywnej pracy! I tego wszystkim życzę! 🙂

Co z tym Kaliszem?



Dużo śniegu za oknem, a wraz z nim potężne zmiany w kaliskim ratuszu. Otóż jak się dzisiaj okazało, co dla wielu wyborców jest wielkim szokiem, PO porozumiało się z Samorządnym Kaliszem i Wszystko dla Kalisza.

Nie dziwiłbym się nic a nic, gdyby to był PiS, nawet SLD mógłby wejść do koalicji. Pomijam w tym momencie wszystkie różnice programowe itd. ale chcę się skupić na uczciwości. Jak drogi czytelniku, potencjalny wyborca ma wybrać kandydata do rady miasta, prezydenta czy też posła, jeśli w polityce wszystkie ciosy dozwolone. Ciosy w wyborcę, nie w radnego, rzecz jasna. PO obiecywało, krzyczało, biło się w wielkich konferencjach prasowych… Na słowa, na statystyki, na Facebooku i w plenerze. Wszędzie tam gdzie było uderzało raz po raz w obywatela.

Zapytacie jak to możliwe, że w obywatela? Śpieszę z odpowiedzią. Wydawać by się mogło, że pozornie to Prezydent Janusz Pęcherz, Samorządny Kalisz i reszta ekipy obrywała najmocniej. To tylko pozory. Nie bądźmy naiwni, jak się dzisiaj okazało, ci, którzy nie potrafili zarządzać Kaliszem przez ostatnie 8 lat, dzisiaj stali się politycznymi współpracownikami. Wiceprezydent, przeciwko, któremu toczy się postępowanie w prokuraturze będzie współpracował z politykami z PO. Mocne ciosy lądowały na twarzach wyborców, którzy po raz kolejny zostali okłamani. Wprost nikt nie zaprzeczył koalicji, ale przypomina mi to sytuacje sprzed lat. Jarosław Kaczyński krzyczący jakim to przestępcą jest Andrzej Lepper, a następnie dający mu teki ministerialne. Jak to się ma do obietnic?

Obiecali zmienić Kalisz z dala od polityki. Tymczasem uwikłali się w nią po pachy i z tego śniegu się nie wygrzebią. Pozostaje mieć nadzieję, że śnieg, który dziś jest biały za 4 lata nie okaże się błotem. Panowie szlachta – pora brać się do pracy! Panie Kołaciński – do budowy obwodnicy, jak pan obiecał. Panie Niemiec, jak pan obiecał na zebraniu Dobrzeca, walczyć, żeby tej obwodnicy nie było. Panie Gołębiak – do poprawy bezpieczeństwa mojego, mojej rodziny i moich przyjaciół. A Wy wszyscy szanowni radny do sprowadzania przedsiębiorców, którzy dadzą pracę za więcej niż 1200zł brutto.

Wiceprezydenta dostanie Dariusz Grodziński, Przewodniczącym będzie Grzegorz Sapiński. Czy to dla stołków ta koalicja, czy dla dobra mieszkańców pytam się szczerze, bo nie wiem?

Macie pełnię władzy w całej Polsce: Prezydent, Premier, Wojewoda, sejmiki i powiaty oraz moje miasto Kalisz. Macie 4 lata na odbudowanie zaufania wyborców. Po raz kolejny pokazaliście nam, że nie warto ufać wszystkim politykom. Teraz chcemy darmowego internetu i to nie 128kb/s po 18:00, ale na europejskim poziomie. Chcemy obwodnic idących nie przez środek miasta, chcemy nowych miejsc pracy, nowego standardu moralnego i zmian miejsca, pod którym powstanie Aquapark. Na wasze ręce wyborcy złożyli mandat zaufania i nie zawiedźcie ich.

Tymczasem polecam lekturę komentarzy na www.rc.fm oraz www.calisia.pl gdzie znajdziecie zdanie wielu kaliszan. Ludzie po raz kolejny zostali nabici w butelkę.

Na koniec tak dla jasności chcę powiedzieć, że osobiście chciałbym, żeby mogli coś wspólnie dobrego zdziałać dla Kalisza. To co atakuję to hipokryzję, nie koalicję. Życzę powodzenia przez najbliższe 4 lata, a wam drodzy czytelnicy spokojnej zimy bez zbytniej ilości śniegu. 😉

PS: A miałem takie przeczucie, gdy PO oburzało się, że nielegalnie Samorządny Kalisz przykleił plakaty, a 2 dni później zrobili to samo.

250.000 zł za jedną rzeźbę! Kto to wybierał i dlaczego?

 

Zrodlo: www.rc.fm

Picasso, Rembrandt, Michał Anioł, Leonardo Da Vinci, Botticelli Sandro, Stwosz Wit i wielu innych…

Każdy z nich tworzył, bo kochał. Bez wątpienia osoba, która stworzyła rzeźby na naszych pięknych rondach, myślała tak samo.

Kwestią rond zajmiemy się innym razem. Pomijam fakt, że brak wymalowanych linii na rondzie oraz pasów dla pieszych jest ogromną pomyłką, a słowa pana Gałki, który liczył na inteligencję kierowców zakrawają o przestępstwo, to najbardziej bawi mnie fakt tego co sądzą o tym postronne osoby. Pracownicy pracujący przy tej drodze, policjanci z którymi rozmawiałem, kierowcy… Nikt przecież ważny kto będzie korzystał z tych rond. Pomijam fakt, że 1 dnia doszło do dwóch stłuczek. Pominę milczeniem również słowa jednego z policjantów, który na zadawane pytania odpowiedział: „panie to rondo to od początku jest jedna wielka tragedia”.  Odpowiedź numer dwa też jest dość zabawna: „Pan Gałka liczy na inteligencję kierowców, a ja na nią nie mogę liczyć, gdybym liczył to nie byłoby wypadków.”

Pomyślałem sobie, że również nasi policjanci z drogówki nie mieliby pracy. Wracając jednak do rzeźb, które tak bardzo bulwersują mieszkańców. Opiszę w punktach, jak to się stało, że takie „dzieło” stoi teraz na rondach.

1. Coś na rondach musiało się znaleźć, pomyśleli ludzie różnego stopnia w kaliskim ratuszu i postanowili, że najlepiej będzie wybrać jakieś rzeźby.  < ocena: 5

2. Skoro tak bardzo sięgamy ostatnimi latami do historii, najlepiej żeby to się wiązało ze szlakiem bursztynowym, który setki lat temu przechodził przez Kalisz. < ocena: 5

3. Zaczęli więc rozważać, wybierać dyskutować. Jako, że prawo nie przewiduje rozpisania przetargu na cele kulturowe (artystyczne), to zebrali się ludzie z UM i z niewiadomych przyczyn, kryteriów zaczęli prawić: którą opcję wybrać? < ocena: 3

4. Oto co uradzili + to co dzisiaj widzimy. < ocena 1+

Osobiście nie jestem wielkim znawcą sztuki. Rozumiem, że trawa zimą nie urośnie jak nam pewna wysoko postawiona osoba w SK próbowała wytłumaczyć, że to z tym problem.

Ja rozumiem, że sztuka ma to do siebie, że jednemu się podoba, a drugiemu nie. Ale za przeproszeniem jakim prawem MOJE PIENIĄDZE są wydawane na coś takiego?

I żeby coś takiego kosztowało 10.000zł, bo tyle to jest warte, to ja rozumiem. No nic nie udało się, trudno. 10.000zł w błoto z publicznej kasy miejskiej. Ale ćwierć miliona złotych?

Dla porównania na murawę, gdzie Calisia ma grać chciano dać 150.000zł. Problem w tym, że firma jedyna, która się zgłosiła chciała 400.000zł. Ludzie się bronią, że to za dużo. Może i dużo, ale średnia cena za murawę wielkości tej na stadionie gdzie gra Calisia kosztuje 200.000zł. I to sama trawa!

5. MATEMATYKA: 150.000zł, które miasto chce wydać na poprawę stanu murawy + 250.000zł z jednej rzeźby = 400.000zł.Akurat tyle ile chciała firma!

Temat murawy i rond oraz całej TB poruszę w innym wpisie. Póki co skupmy się na rzeźbach. Warto było?

PS: Kolejne 2 rzeźby, gdyby ktoś pytał: druga z nich podobno jest wypożyczona, do kiedy? Nikt w ratuszu nie wie. Czy cena brutto czy netto też nie udało mi się ustalić. A po okresie wypożyczenia znowu pewnie przyjdzie nam za nią zapłacić. Jak nie w 2011 roku (nie widziałem tam takiego zapisu w budżecie) to w 2012. Trzecia z rzeźb zostanie kupiona przez galerię Amber, która będzie przy PKSie.

Rc.fm o tym problemie.