Dlaczego nie kupiłbym Delfina i rozumiem, że inni to zrobią?

Basen Delfin Kalisz

Jak bumerang wraca temat basenu Delfin. Od wiceprezydenta Piotra Kościelnego dowiedzieliśmy się, że basen zostanie najprawdopodobniej kupiony i wyremontowany. Koszt pierwotnej wyceny wynosił 2.500.000zł, ostatniej od 500.000 do 1.500.000zł. Wysoce prawdopodobne jest natomiast, że po zakupie będziemy dokładać do biznesu jako mieszkańcy (z podatków), tak samo jak do Hali Arena, OSRiRu, Aquaparku itd.

Do jakiegoś stopnia rozumiem, że miasto chce mieć szeroką ofertę kulturalną i sportową. Jest jednak pewien limit zadłużania się i dotowania tego typu miejsc. Trudno mi ocenić, gdzie ten limit się pojawia. Mam jednak nieodparte wrażenie, że się do niego zbliżamy. Miasto traci mieszkańców, dług miasta nie maleje. Możemy się obudzić w mieście, w którym będzie brakować pieniędzy na podstawowe potrzeby.

Czy nie jest mądrym myśleć o przyszłości nie tylko do kolejnych wyborów, ale również naszych dzieci? Czy nie warto pomyśleć jak takie miejsca mogłyby zarabiać na siebie? Czy nie warto pomyśleć o zamknięciu OSRiRu (Aquapark jest tuż obok) i wtedy kupieniu Delfina? Z tymi pytaniami i przemyśleniami zostawiam Was na dzisiaj.

Jak nauczyłem się pływać?

Nauka pływania przełom Kalisz

W wieku 8 lat uczyłem się pływać, jak niemal każdy, pierwszą naukę pobierałem na lekcjach organizowanych przez szkołę. Lubiłem pływać do momentu, w którym mieliśmy nurkować. Całość szła sprawnie, aż do miejsca, w którym po raz kolejny miałem dać nurka. Poszedłem na dno, ale nie mogłem wypłynąć. Ratownik musiał podać kija, którego mogłem się złapać i wydostać na powierzchnię. Od tamtej pory myślałem, że moje ciało nie jest stworzone do pływania. Naprawdę! Gdziekolwiek, bym się nie znalazł, nie chciałem pływać na głębokiej wodzie, bo bałem się, że utonę… Mijały lata, potrafiłem pływać na grzbiecie, no i kraulem, ale tylko szybko, bo bałem się, że jak zwolnię to utonę… (więcej…)

Senate confirms judicial nominees

The Senate unanimously confirmed four of 38 pending judicial nominations Thursday evening, the first of President Barack Obama’s judicial nominees to be approved since September.

The nominees—Catherine Eagles, Kimberly Mueller, John Gibney, and James Bredar—are the longest delayed district court nominees, who were each reported out of the Judiciary Committee unanimously. The nominations for Eagles, Mueller and Gibney were sent to the full Senate in May and Bredar was reported out of the committee in June.

The White House hailed the confirmations but said the Senate must continue to act.

“We’re pleased that these four nominees have been confirmed, but urge the Senate to take action on the 34 nominees who remain on the calendar – particularly the 19 who would fill judicial emergencies,” said spokesman Josh Earnest.

Regan Lachapelle, a spokesperson for Senate Majority Leader Harry Reid said that the four confirmations Thursday are “just a start” to clearing the backlog during this session.

“We are still working through the list and are committed to confirming as many judges as we can,” said Lachapelle. “We’ll take them when we can get them.”

This week, Reid and Minority Leader Mitch McConnell have negotiated a deal that could potentially break the bottleneck of Obama’s “uncontroversial” federal court nominees during the dwindling lame duck legislative session. These included most of the nominees who had been reported out of the Judiciary Committee by unanimous votes before November elections.

Still, there are a handful of circuit court nominees — whose nominations are rarer and typically receive greater scrutiny — still waiting for votes on the Senate floor, though they had been nominated as far back as November 2009.

Senate Judiciary Committee Chairman Patrick Leahy praised the confirmations and called on more to be confirmed to address districts facing judicial emergencies, including vacancies and backlogged dockets, across the country.

“These confirmations are long overdue,” Leahy said. “For months, these nominations have languished before the Senate, without explanation and for no reason. I hope these are the first of many confirmations by the Senate before we adjourn.”

GOP lawmakers have flagged three other nominees, including California law professor Goodwin Liu, as too liberal and inexperienced to be parceled with the rest of the non-controversial judicial candidates set for Senate confirmation.

“We’re pleased that these four nominees have been confirmed, but urge the Senate to take action on the 34 nominees who remain on the calendar – particularly the 19 who would fill judicial emergencies.”

Cutting Risk by Disclosing Political Donations

In politics, it often pays to be ahead of the curve. That holds true for corporate governance too, even more so when politics enter the equation.

That is why a small number of the nation’s largest corporations have voluntarily agreed to report their share of trade association outlays that go to fund political activities. Together, these firms encompass a virtual who’s who in the microcosm of corporate America. In doing so, this corporate vanguard has yielded to pressure from shareholder activist groups that targeted them as prime candidates for greater accountability and transparency.

But this trend also reflects the altered political climate in Washington — a climate personified by Rep. Barney Frank, D-Mass., the liberal chairman of the House Financial Services Committee and an advocate of what he calls „shareholder democracy.”

„Some companies get it, some don’t,” said Bruce Freed, co-director of the Washington-based Center for Political Accountability, a nonprofit and non-partisan shareholder advocacy group that is playing a key behind-the-scenes role in orchestrating the recent run of voluntary disclosures. „The ones that don’t get it,” he added, „are headed for a (shareholder) proxy vote.”