Gdzie się podział wiceprezydent?

Źródło: www.kalisz.pl

Nie chcesz czytać? Przesłuchaj wiadomość tutaj.

Nie sposób było nie zauważyć zniknięcia wiceprezydenta Dariusza Grodzińskiego. Aktywność na facebooku przekraczała poziom wszystkich radnych, prezydentów miasta Kalisza razem wziętych. Do czasu…

Kilka dni temu profil został usunięty. Pomyślałem, więc, że nic szczególnego się nie stało. Ludzie usuwają profile na NK, facebooku i nie ma w tym wielkiej tragedii. Wręcz przeciwnie, szacunek, za możliwość wyłączenia się z wirtualnej rzeczywistości. Jakkolwiek nie mogłem uwierzyć, że osoba z ponad 1000 znajomych, tak mocno zaangażowana w życie miasta, z dnia na dzień usuwa swój profil.

Co mogło spowodować taki krok? Być może zwykła chęć odłączenia się od sieci i spędzenia więcej czasu z rodziną. Nie przeczę, że jest to całkiem prawdopodobne…

Mimo wszystko postanowiłem się dowiedzieć czegoś więcej. Nie lubię pisać niesprawdzonych informacji, więc liczę, że ktoś z licznie odwiedzających tą stronę będzie coś więcej w stanie powiedzieć. Niemniej jednak, chodzą słuchy, że wiceprezydent został w jakimś stopniu napomniany za swoją wylewność na facebooku. Prawdopodobne jest, że komuś nie spodobała się jego aktywność.

Jedno jest pewne. Osoba, która być może będzie startować jako kandydat na prezydenta z ramienia koalicji, musiała mieć ważny powód, by zrezygnować z ponad 1000 potencjalnych wyborców. Temat zostawiam otwarty i mam nadzieję, że wyłącznie sprawy ważne, a nie rozgrywki polityczne, zmusiły wiceprezydenta do takiego kroku.

Na zakończenie, chciałbym podziękować za niezwykle miłe maile oraz wiadomości po ostatnim wpisie. Jest mi niesamowicie miło, że mogłem przybliżyć temat cięć w oświacie. Za każdą wiadomość, jeszcze raz, dziękuję!

Pozdrawiam, Dawid Borowiak.

6 thoughts on “Gdzie się podział wiceprezydent?

  1. Maks 07/12/2011 at 10:55 -

    „Był i znikł”. Pojawi się ponownie przed kolejnymi wyborami…

  2. Dawid Borowiak 07/12/2011 at 13:16 -

    Myślę, że nie przestraszył się, ani nie uciekł… Albo zwyczajnie zrobił sobie przerwę, by spędzić czas z rodziną (w co wątpię, ale nie wykluczam). Albo dostał „ostrzeżenie z góry”.

  3. Dawid Borowiak 07/12/2011 at 13:17 -

    Naprawdę myślisz, Adamie, że to byłby powód? Szczerze wątpię, nie takie rzeczy o nim pisano.

  4. ziomal 27/12/2011 at 16:47 -

    Po pierwsze, w pewnym momencie spędzał więcej czasu na FB niż pracując (aktywność konta) tak więc możliwa reprymenda; po drugie i to jest bardziej prawdopodobne, po prostu mu się nie chce. Widać to po „owocach” jego pracy oraz po zachowaniu w UM względem pracowników – nie pokazywanie się na spotkaniach, zebraniach itp.

Dodaj komentarz