Jak będąc politykiem naprawić dziurę?

Te wybory, to prawdziwe studium przypadków. 😇 Zabawnie jest. Opowiem Wam. Tydzień temu pod Ratuszem wpadłem w dziurę (nie dziurellę), taką przy uszkodzonej płycie. Spodnie mokre, buty też, do przeżycia. No, ale nie mogę tego tak zostawić, bo jak mi spodnie wyschną, to osoba starsza czy niepełnosprawna wywinie orła i się nie daj Boże połamie.

Ratusz obok, więc kierunek > Wydział gospodarowania mieniem (anegdotka zanim polecimy dalej z tematem!!!). W Kaliszu, to trzeba być chodzącą encyklopedią, gdzie co zgłosić. Od kiedy uwalili system zgłoszeń awarii czy usterek, petent musi poszukać odpowiedniego wydziału. Oglądaliście Asterixa i Obelixa, którzy szukali odpowiedniego okienka? No właśnie. Kilka miesięcy wcześniej zgłaszałem zapadającą się studzienkę niedaleko Ratusza do MZDiK (drogowcy). A dziura taka spora, bo jakbym nie zauważył, to przy upadku mógłbym dolecieć od Ratusza do Św. Józefa. Naprawili błyskawicznie. (Kłaniam się w pas).

No, ale za tę dziurę nie odpowiada MZDiK, bo jest pod Ratuszem… 3 piętro, miły Naczelnik, zgłoszenie, przyjęli, zrobią. 2 dni później idę, dziury i zepsute płyty naprawione. 3 razy sprawdzałem, bo nie mogłem uwierzyć. Normalna procedura, z której korzystam regularnie, choć nie za często w jednym wydziale, żeby nie mieli mnie dość. Ot 1,2 czasami 3 razy w roku. Jeszcze mnie (chyba) lubią. 🙂

A teraz słowo jak zdobyć kilka głosów więcej. Jeśli jesteś rasowym politykiem, to na początku nagraj film o dziurze. Może nawet opowiedz historię tego jak powstała. Później wstaw 3 foty na Insta i FB. Dla umocnienia efektu możesz zebrać podpisy, by naprawili dziurę. Czas leci, warto jakieś dramatyczne zdjęcia wstawić w międzyczasie. Może hashtag? #dziurellaKaliskaatakuje Urzędnik się napracuje, zrobi przetarg albo wyśle pracowników, którzy rozkopią, naprawią i zakopią. Wystarczy poczekać i kolejny film, 5 zdjęć gotowych. Ważna uwaga! Jeśli jesteś z opozycji, nie zapomnij przywalić Prezydentowi czy rządzącym, za to, że dziura w ogóle powstała i że gdybyś był przy władzy, to albo by nigdy nie powstała, a nawet gdyby to na pewno naprawiłbyś ją szybciej. Dodaj jeszcze, że Ty z wujkiem z partii, to sami takie rzeczy remontowaliście po godzinach, a nie jacyś tam urzędnicy. Może nikt nie zauważy i nie wypomni Ci, że jak organizowałeś przetarg będąc przy władzy, to obsuwa w naprawie była o jakieś 247 dni…

Ps: Nie mam tutaj żadnych polityków na myśli. 😇Zwyczajnie, obserwując ostatnią tendencję do ratowania miasta przez rozmaitych polityków, czasami sobie ze znajomymi żartujemy, że kampania powinna trwać 6 miesięcy, a wybory co 12. Wtedy mamy pół roku spokoju i pół roku działania. 😂

Dodaj komentarz