Największy zwycięzca, kilku średniaków i dziennikarz, którego…

Emocje po debacie opadły, więc kilka słów komentarza.

1. Największym zwycięzcą był Paweł Kukiz​. Pokazał na co go stać, wrócił do taktyki, dzięki której uzyskał 20% w wyborach na Prezydenta RP. Pokazał, że żyje i jest w formie. Dzięki temu starciu ma jeszcze szansę na wejście do Parlamentu.

2. Janusz Korwin-Mikke​, jak już ktoś ze znajomych wspominał, wygrał ze samym sobą. Mocno akcentował to co robi od ponad 25 lat, nie uciekał się do słów niezrozumiałych. Nie miał też okazji być wyprowadzonym przez dziennikarzy z obranej ścieżki.

3. Adrian Zandberg. Jego największą zasługą jest to, że nie wypadł źle. Nowa twarz w polityce dla 99,99% ludzi, odpowiadał bez zająknięcia i to wystarczyło. No, ale… startuje z partii Razem​ i to go dyskwalifikuje, bo postulaty to oni mają zdrowo pojechane.

4. Dziennikarz Jarosław Gugała. Jeden z dziennikarzy, którego totalnie nie rozumiem. Jemu się pomyliły zawody, bo powinien być politykiem. Udowodnił to wielokrotnie w programach, które prowadził (jest taki jeden z Adamem Hofmanem, w którym mówił więcej niż zaproszony gość). No i ta akcja na koniec z Kukizem, atak bez możliwości obrony to świństwo. Ludzie z klasą takich rzeczy nie robią.

5. Premier Ewa Kopacz​, Ryszard Petru​, Janusz Piechociński​, Barbara Nowacka​. Zbliżony poziom, bo i po wyborach chętnie by sobie koalicję zrobili przeciw PISowi. Wielokrotnie dali się sprowokować, a to Korwinowi, a to Kukizowi. Totalnie nie moja bajka, więc jak dla mnie mogą zdobyć te 5%… razem. 😉

6. No i na koniec prawdopodobny Premier po wyborach, czyli Pani Beata Szydło​. Widziałem bardziej charyzmatycznych polityków, ale wypadła jak zwykle, czyli dobrze, choć bez szału. Robi swoje i jak mówi Mariusz Max Kolonko​ PiS nie musi robić nic, żeby wygrać te wybory, ważne, że jest, PO samo się kompromituje.

A jakie są wasze przemyślenia?

Dodaj komentarz